Pamiętam jeszcze jak niespełna kilka lat temu mieszkałam z rodzicami oraz siostrą u dziadków. W tym czasie nasz nowy dom był w czasie budowy. I najbardziej w pamięci zapadł mi obraz, kiedy wszyscy razem oglądaliśmy wieczorami telewizję. Dziadek z babcią mieli taki stary, czarnobiały telewizor, w którym były lampy. Pomimo tego, że my w drugim pokoju mieliśmy nowy, kolorowy telewizor, to i tak wolałam oglądać dobranockę z babcią na ich starym telewizorze na lampy. Oczywiście z czasem się to zmieniło, telewizor był już bardzo stary i często się psuł. Bez przerwy trzeba było coś w nim wymieniać, na przykład lampy, które bardzo często się paliły. Oczywiście niedługo potem zainwestowali w nowoczesny, duży, kolorowy telewizor. Był nawet większy od naszego i trochę im zazdrościłam. Ale teraz znowu wszystko się odwróciło, bo niedawno zakupiliśmy sobie naprawdę duży, płaski telewizor plazmowy. Ten dziadka wygląda przy naszym jak jakiś antyk. I na dodatek też się psuje. Już dwa razy dziadek prosił mnie abym zawiozła go do naprawy. I tak to bardzo nic nie dało, telewizor jest już stary i lepiej kupić nowy, niż męczyć się z tym rupieciem. Może w najbliższej przyszłości dziadek pomyśli. A może kinkiety trzeba kupić ?